niedziela, 25 października 2015

Triodomino

Z racji tego, że ostatnio jestem pod wpływem zajęć matematycznych na studiach (uśmiech do p. Małgorzaty Knopik :) ), przedstawiam Wam dzisiaj grę matematyczną Triodomino, którą kiedyś kupiłam w Lidlu.
 Jest to gra podobna do mojej własnoręcznie robionej gry "Domino pięciokątne", o której pisałam tutaj. Ta kupiona składa się z 56 trójkątnych kamieni, 4 podkładek, 1 czystego bloku i instrukcji. Wszystko zapakowane jest w duże pudełko.

Przedstawię Wam naszą - prostszą - wersję gry.
Każdy gracz otrzymuje podkładkę oraz losuje 10 kamieni, które na tej podkładce układa. Celem gry jest pozbycie się kamieni.

Grę zaczyna najmłodszy gracz i kładzie dowolny kamień na środku. Kolejny gracz może dołożyć kamień do leżącego, jeśli ma pasujący kamień. W każdym ruchu można dołożyć jeden kamień w dowolnym miejscu. Obowiązuje zasada, że punkty z dwóch szczytów dwóch kamieni, które leżą obok siebie, muszą być takie same.


 Gdy nie mamy kamienia, który moglibyśmy dołożyć, trzeba pociągnąć jeden kamień z zapasu. Gdy znów nie możemy nic dołożyć, ciągniemy drugi kamień. W jednym ruchu można pobrać dodatkowo do dwóch kamieni.

Oczywiście można samemu zrobić taką grę, do czego serdecznie zachęcam:)

piątek, 16 października 2015

Memo - ciężary

Blisko dwa miesiące temu pojawił się ostatni wpis u nas. Czas szybko ucieka, a ja mam głowę zaprzątniętą codziennymi obowiązkami - dzieci, dom, studia, szkolenia i praca. Dlatego też coraz mniej czasu poświęcam na bloga, ale korzystając z wolnej chwili chciałam Wam przedstawić jeden z prezentów, które Lola dostała na swoje pierwsze urodziny. Memo - ciężary firmy Goki.
Sześciokątne pudełko zawiera w sobie 12 graniastosłupów trójkątnych, na których narysowane są ciężarki w różnych kolorach (po dwa w tym samym kolorze).
Zadanie polega na odwróceniu owych graniastosłupów tak, żeby nie było widać ciężarków (kolor ciężarka wskazuje, który "klocek" jest lekki, a który ciężki). Dziecko bierze do ręki "klocek", sprawdza jego ciężar i szuka drugiego, takiego samego. Zabawka ta nawiązuje do pomocy Montessori, dlatego też znalazła w moich oczach uznanie. Lola jest za mała jeszcze na zabawę "klockami" zgodnie z ich przeznaczeniem, ale na pewno ten etap jest wstępem do dalszych zabaw z ciężarem.